piątek, 19 czerwca 2015

Krem do rąk; ludzie w piątki

Co najbardziej po 3 miesiącach pracy w urzędzie kojarzy mi się z nim najbardziej? Krem do rąk. Tak, dokładnie  - krem. A dlaczego? Bo nie ma tu osoby która by go nie miała. No po  prostu nie ma. Kobieta? Mężczyzna? Ktoś w średnim wieku? Młody? Bez znaczenia! Każda pojedyncza osoba ma tu krem i codziennie z niego korzysta.
Oczywiście, nie jest to post w którym bym się z tego naśmiewała, o nie! To jest na swój sposób  urocze i nie sposób się z tego szyderczo śmiać.


No i historia z dziś.
Piątek. 7 rano zaczynamy. Parę minut po siódmej przychodzi Pan, który chce zmienić deklaracje śmieciową, bo doszedł nowy, mały członek rodziny. No i wywiązuje się rozmowa:
-Kiedy dzieciątko się urodziło?
*chwila namysłu* 
-30 lutego
-Proszę Pana, ale luty miał 28 dni...
-Aaa, tak tak, racja, to był xx marca
Jak widać w piątkowe poranki bywają dla niektórych ciężkie, ale dzięki temu inni mogą zacząć dzień porcją śmiechu. :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz